Wyluzowane Miami Vice?
W Miami byłam już dobre parę lat temu. Tamtejszy klimat od grudnia do maja bardzo mi odpowiada, bo jest gorąco i parno. W mieście czuje się ogromny społeczny luz. Możesz wyjść na miasto jak obdartuch, nawet iść tak do restauracji i nikt nie widzi w tym problemu. Możesz nawet nie rozpoznać swojej ulubionej gwiazdy filmowej, bo schowa się za brakiem makijażu, wielkimi okularami i zniszczonymi ciuchami. Na najmodniejszej ulicy Ocean Drive spotkasz całą masę turystów, którzy przyszli się pokazać i zabrali ze sobą dorobek życia. Nikt tą ulicą nie jeździ szybciej niż 30 km/h z obawy, że mógłbyś go nie zauważyć. Ludzie w Miami dbają bardzo o prowadzenie zdrowego trybu życia i jest to bardzo zaraźliwe. Wszyscy chcą być piękni, młodzi i wysportowani. Natomiast noc w Miami ma niesamowity klimat. Jest wtedy zmysłowo i frywolnie. Spotkasz tu przebieranki i tańce na ulicy.
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI