A teraz pora na nieśpieszne Wilno

Wilno to miasto, które szybko się zmienia. Nie ma cię w nim parę lat, a kiedy do niego wracasz, wszystko już jest inne, odrestaurowane i odnowione do niepoznania. Jest też nietypową stolicą europejską, jakby prowincjonalną ze względu na nieśpieszny klimat życia. Nas Polaków dużo z Wilnem łączy. Co ciekawe, znalazłam tam bazylikę archikatedralną, w miejscu której podobno  w czasach pogańskich stał ołtarz ofiarny z płonącym wiecznym ogniem. Po 1251 r. na miejscu ołtarza powstała pierwsza chrześcijańska katedra na Litwie, ale przekształcono ją z powrotem na świątynię pogańską po śmierci księcia Mendoga. Dopiero po powtórnym chrzcie Litwy w 1387 r. Władysław Jagiełło postanowił ugasić na zawsze ten pogański płomień. Jednak na przestrzeni wieków ta świątynia była wiele razy trawiona przez ogień. Dziś jest najważniejszym miejscem kultu religijnego na Litwie.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI

Leave a Reply