Tam, gdzie słońce nie zachodzi latem, czy piękny Tallin

W Tallinie – stolicy Estonii – udało mi się przebywać na przełomie czerwca i lica, kiedy noce są bardzo krótkie i trwają około 2 lub 3 godzin. Przez resztę nocy na niebie widać jasną poświatę. Dla osoby tak kochającej słońce, jak ja, było to cudowne uczucie i wieczne orzeźwienie.  Estończycy nie są narodem licznym, ale za to bardzo wykształconym i pragmatycznym. Nie lubią mówić w języku rosyjskim, bo nie chcą kojarzyć się turystom z nielubianą Rosją. Starówka w Tallinie jest przepiękna. O szlachetności tego miasta świadczą różne detale w postaci płaskorzeźb, gzymsów, misternie zdobionych drzwi i klamek. Okna są pięknie obramowane kamieniami. A po ulicach biegają dzieci piegowate niczym Pippi Langstrumpf. W Tallinie można wytchnąć od miasta, udając się na plażę. Nie ma to jak piękne miasto w pięknej okolicy. Serdecznie polecam.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI

Leave a Reply