Swego nie znacie, a cudze chwalicie! Wyprawa w Polskę cz.III

Ziemia kurpiowska to interesująca podróż w przeszłość. Tam obejrzysz  przepiękne skanseny, niemęczące, bo nieduże, ale świetnie zachowane. Nazwa Kurpie wzięła się od noszonych przez tamtejszą ludność butów zwanych kurpsi, które były wyrabiane z lipowego łyka. Początkowo przezywano w ten sposób ich. Sami Kurpie nazywali siebie Puszczakami. Ludność ta zamieszkiwała  Puszczę Zieloną, zwaną również Puszczą Kurpiowską lub Zagajnicą. Kurpie zachowały swoją odrębność kulturalną od innych regionów Polski, ponieważ przez stulecia Puszcza Kurpiowska była niezasiedlona, a pierwsi jej mieszkańcy osiedlili się dopiero w XV wieku. Jak informuje Wikipedia: W XVIII wieku akcję osadniczą przeprowadzili biskupi płoccy , którzy do swoich wyludnionych dóbr między Brokiem a Pułtuskiem sprowadzili w latach 1730-1790 kilkaset rodzin kurpiowskich. Na tym terenie Kurpie wytworzyli grupę, którą dziś określa się Kurpiami Białymi (inne stroje, podobna architektura, gwara – częściowo), dzieloną przez etnografów na grupy: ostrowską i pułtuską. Kurpie są niezwykle sympatycznymi i otwartymi ludźmi, więc serdecznie polecam gościnę u nich. Nieba chcą przychylić turystom. Co ciekawe, na ich ziemi można znaleźć dużą ilość bursztynów i nie trzeba się wcale naszukać. Regionalne tradycje wciąż są kultywowane na wsiach kurpiowskich, a folklor głęboko przenika roczny cykl imprez. Szczególnie warto wybrać się na wesele kurpiowskie w Kadzidle w trzecią niedzielę czerwca.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI

Leave a Reply